Lombard – Dwa słowa, dwa światy

FacebookTwitterGoogle+Share

Lombard - Dwa słowa, dwa światy
YouTube Preview Image

W latach osiemdziesiątych wprost kochałem ten kawałek…

Poplątał drogi najżarliwszy gniew
Dwa słowa, obce światy, jeden marny kres
Dokąd, dokąd, dokąd, dokąd ślepy wiedzie los
Po co, po co, po co, po co, z duszy płynie głos

Już szklanka pusta, stygnie lampy żar
Zamyka bólem usta niewymowny żal
Słowa, słowa, słowa, słowa, rwąca rzeka słow
Droga, droga, droga, droga, wiorsty pustych dróg

Milion ptaków w pył rozkruszy sen
Wyśnisz w końcu kiedyś taki dzień
Świt nadziei twej, świt nadziei twej

Ref. Dwa słowa, dwa słowa
W dwie strony rozwiane śladem łez
Dwie daty, dwie daty
Odległe jak wschód i zgon
Dwa okna, dwa okna
Wpatrzone w dróg innych siny kres
Dwa światy, dwa światy
Dalekie jak przyjazna dłoń

Poplątał drogi najżarliwszy gniew
Dwa słowa, obce światy, jeden marny kres
Słowa, słowa, słowa, słowa, rwąca rzeka słow
Droga, droga, droga, droga, wiorsty pustych dróg

Milion ptaków w pył rozkruszy sen
Będzie jeszcze kiedyś taki dzień
Świt nadziei twej, świt nadziei twej

Ref.

FacebookTwitterGoogle+Share

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *