Republika – Poranna wiadomość

FacebookTwitterGoogle+Share

YouTube Preview Image

Thirteen trzynaście
Twelve dwanaście
Eleven jedenaście
Ten dziesięć
Nine dziewięć
Eight osiem
Seven siedem
Six sześć
Five pięć
Four cztery
Three trzy
Two dwa
One jeden
Zero zero (x 6)
Zero

– Słyszałaś to, słyszałaś?
– Tak, to nie jego.
– No, może coś, może coś… nie wiem, już nie wiem… Słyszałaś to naprawdę?
– Nie wiem wiesz, chyba nie… niedokładnie.
– Nie? Ja to słyszałem dokładnie. Będę musiał chyba… do cholery, będę musiał chyba iść.

Sixteen szesnaście
Fifteen piętnaście
Fourteen czternaście
Thirteen trzynaście… itd.

– Wiesz co się będzie działo za chwilę tutaj?
– Nie dotykaj, nie dotykaj.
– Wiesz co mnie… zaraz… tak nie może być.
– Nie zostań, zostań.
– Nie, muszę iść. Gdzie jest mój płaszcz… Gdzie mój płaszcz jest?
(odgłos płaczu)
– No, dosyć, nie płacz już.

– Fajnie było? Nie możemy tutaj zostać. Pójdź za mną. Pójdź za mną.
– Tak?
– No tak, no… To nie ma sensu, wiesz, tu siedzieć.
– Ale – tam chcesz iść?
– Obojętnie gdzie. Musimy.
– Nie. Zostańmy tutaj…
– Nie… Tutaj to jest złe miejsce. To nie jest dobre miejsce.
– Ale tu jest ciepło.
– Ciepło…

FacebookTwitterGoogle+Share

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *